Czy jesteście SI-MI?


Jestem osobnikiem lubującym się w regułach. Reguły, zasady wprowadzają porządek w moje życie i je organizują. Czasami się łamię i przechodzę na czerwonym świetle, ale zawsze wywołuje to we mnie odruch sprzeciwu. Skąd taki początek? Pytanie zadaje mi nowa kampania młodej, a już bardzo popularnej marki. Czy jestem SI-MI? Sama jeszcze nie wiem. Może moje wątpliwości rodzą się głównie z tego powodu, że głównym konceptem marki jest brak sezonowości, comiesięczne wypuszczanie nowych ubrań do sprzedaży, co za tym idzie – krótkie serie (to akurat dla mnie zaleta). Ale czy jestem się w stanie odnaleźć w ubraniach marki, która jest tak zmienna? Przyjdzie to sprawdzić na własnej skórze. Natomiast muszę przyznać, że samo przedsięwzięcie pod względem marketingowym, wizerunkowym i pr-owym sprawia wrażenie ze wszech miar profesjonalne i nawet lekko onieśmiela. Ubrania są bardzo dobrze odszyte, tkaniny przyjemne, sklep na Mokotowskiej robi wrażenie, najnowszy film wizerunkowy także. Rzadko zdarza się w Polsce tak dobrze przemyślany koncept modowo-biznesowy.

Za marką stoi Mona Kinal, znana Wam pewnie z programu „Projektanci na start”, ale też jako założycielka sklepu z polską modą, Mostrami.pl, który w pewien sposób zrewolucjonizował podejście Polek do rodzimej mody. A raczej ułatwił im jej dostępność.

Jak widać Mona nie lubi nudy, tak i SI-MI, stąd zapewne decyzja, aby wprowadzić na polski rynek markę, która ma bawić, dynamicznie się zmieniać i łamać konwencję stylu miejskiego, wprowadzać na nią trochę ugrzecznionego grunge’u i łobuzerskiego sznytu. Buntowniczka wg SI-MI to nie niegrzeczna punkówa. To raczej dziewczyna, która założy na siebie bunt, a nie wprowadzi go do swojego życia. Ale chyba nie o to chodziło. Jestem zwolenniczką teorii, że ubrania mają się sprzedawać i muszą być noszone, bo inaczej są smutne.  A SI-MI będzie noszone. A w najbliższej przyszłości na ulice wyjdą zbuntowane futrzaki, które są bardzo, ale to bardzo fajne.

Jeśli jeszcze nie widzieliście filmowego lookbooka marki (w co nie wierzę) to zapraszam i polecam!
YouTube Preview Image

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *