Katowicki Geszeft

Gdybym miała na to czas, to… podróżowałabym po Polsce w poszukiwaniu ciekawych miejsc. Takich jak Geszeft w Katowicach. Długo czekałam z tym, aby coś o tym miejscu napisać, bo trochę czuję się nieswojo. Nie byłam tam. Dostałam jedynie zaproszenie, aby odwiedzić to miejsce. Trudno pisać o czymś, czego się nie widziało na żywo. Oczywiście zamierzam Geszeft zwiedzić, może coś kupić (np.: bluzę Kato, albo bardzo ciekawą, węglową biżuterię bro.Kat), napić się kawy, poczytać. I mam nadzieję ten plan zrealizować w bliżej nieokreślonej przyszłości. Ale jeśli ktoś z Was wybiera się w najbliższym czasie do Katowic, to właśnie Geszeft powinien być jednym z żelaznych (albo węglowych) punktów programu poznawania miasta. A zwłaszcza tak zwanego produktu lokalnego. Bo Geszeft nie jest tylko sklepem. Geszeft zajmuje się promocją regionu śląskiego. Zwłaszcza jeśli chodzi o młodych projektantów mody czy designu. Znajdziecie tam też książki dotyczące Śląska i jego specyfiki. Katowice w mojej głowie to jedynie Rawa Blues Festiwal w Spodku, na którym byłam jeden raz z moim ojcem i jego zespołem ponad 20 lat temu. A to co widzę na zdjęciach wnętrz Geszeftu, ale i na ich stronie czy profilu na FB pokazuje, że współczesny Śląsk jest bardzo interesujący i potrafi chwalić się swoją kulturą w nowoczesny sposób.

Zdjęcia wnętrz popełniła: Anna Domańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *