nenukko – bajki nie są dla dorosłych?

 „The last uniqorn is gone” i „cash only”, a najlepiej to „quit”. Jeśli chodzi o hasła nadrukowane na ubrania z najnowszej, wiosenno-letniej kolekcji nenukko, to sprawa wygląda właśnie tak. Bajki nie są dla dorosłych, dla dorosłych jest hajs. I niech się lepiej zgadza. Ironiczna prawda oprawiona w kolorową kolekcję i jeszcze bardziej kolorowe stylizacje.

Oglądanie kolekcji „Quit” skojarzyło mi się z wertowaniem książek z dzieciństwa, wypełnionych kolorowymi ilustracjami baśniowych krain. Już wiesz, że nigdy nie spotkasz jednorożca czy elfa, ale jednocześnie czujesz wzruszenie przypominając sobie czasy, kiedy wierzyłeś, że może, może kiedyś trafisz do zaczarowanego lasu. Trochę smutek, trochę wzruszenie, trochę ironii dla dziecięcej wiary. nenukko to chyba jedyna marka, która potrafi we mnie obudzić takie emocje na pokazie. Zazwyczaj siedzę i oglądam, jestem zachwycona bardziej lub mniej, czasami znudzona nawet, ale nigdy na nenukko. Nie wiem czy ten efekt to wypadkowa pracy całkiem sporego teamu, którym jest nenukko czy niezwykłego ich wyczucia. Pewnie jedno i drugie.

Kolekcja „Quit” to także kolekcja specjalna, bo marka świętuje 5 lat istnienia. 5 lat świetnych kolekcji, regularnych i kapsułowych, pop-up shopów, prezentacji, niezwykle udanych sesji i lookbooków. Od początku przemyślanych, zarówno w odniesieniu do poszczególnych sezonów, jak i całej działalności tego zgranego teamu. Wiosenno-letnia kolekcja to także lekko odmienione oblicze marki, lżejsze, nawiązujące do sportowej i kolorowej strony lat 90. Ogrodniczki, przykrótkie bluzki i bluzy odsłaniające brzuch, kolorowe gumy z nadrukami zdobiące spodenki a’la bokserki i sportowe topy, krata i koszule przewiązane w talii – kwintesencja „najntisów”, także tych, które tak dobrze pamiętam z własnego podwórka. A jednocześnie kolekcja wyważona i świetnie „skrojona” na gorące letnie dni. I noce! Całości dopełniły genialne fryzury autorstwa Jagi Hupało i detale, które podkreśliły charakter kolekcji – trójwymiarowe nadruki jubileuszowej „piątki”, okulary na łańcuszkach i Conversy.

To jak jest z tymi jednorożcami? Są czy ich nie ma? Może i nie ma, ale jedno jest pewne, zawsze możemy znaleźć tu i teraz namiastkę dzieciństwa. A przecież w dzieciństwie jednorożce były na wyciągnięcie ręki.

Tekst: Sara Łątkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *