Robinson / Łukasz Stachowicz / Wiosna-Lato 2012

Kolekcja „Robinson” Łukasza Stachowicza to swego rodzaju próba zaadaptowania kostiumu „z epoki” na potrzeby szafy współczesnej (projektant  zdradził, że jego kolekcja to raczej nadanie współczesnym ubraniom rysu historycznego). „Strój rozbitka” odszyty z największą Wedding Party Dresses online starannością, z naturalnych tkanin (len, jedwab, bawełna), w bardzo oszczędnej kolorystyce – jednymi akcentami prom dresses online shop online w kolekcji są nadruki rodem z atlasu przyrodniczego czy skórzane wykończenia detali.Delikatne, przejrzyste bluzki koszulowe, lniane bermudy, rozkloszowane spódnice czy sukienka o linii „A” wykończona kryzą u szyi – to główne sylwetki damskie. Męska kolekcja jest bardziej zróżnicowana. Mamy w niej krótkie spodnie, których nogawka składa się z dwóch części, które zachodzą wachlarzowo na siebie – ewidentnie najciekawsza konstrukcja całej kolekcji. Męskie ogrodniczki z szelkami z liny okrętowej (co wydaje się jednak zbyt dosłownym odniesieniem do tytułu kolekcji), wiatrówki czy koszule z wysokimi kołnierzami – wszystko to zmiksowane ze zwykłym podkoszulkiem czy dżinsami będzie wyglądać bardzo interesująco. W tzw.: total looku zaczyna za bardzo przypominać przebranie, niż primeprom.com online codzienny strój.
Zdjęcia: Camilla Lobo
Makijaż i Włosy: Klaudyna Apanowicz
Modele: Bouya Kiangani Ndombasi, Pharrell Maurice, Karen

4 komentarze

  • filifionka napisał(a):

    Niezwykła ciekawostka – „Kolekcja „Robinson” to swego rodzaju próba zaadaptowania kostiumu „z epoki” na potrzeby szafy współczesnej (sam projektant w rozmowie z nim zdradził, że jego kolekcja to raczej nadanie współczesnym ubraniom rysu historycznego). Strój rozbitka z początku wieku.”

    Owa niezwykłość skłoniła mnie do zapoznania się z opisem kolekcji na stronie autora, która nie wydaje się tak nielogiczna, jak ta tutaj.

    Pierwszy raz mam okazję czytać o kostiumie z początku epoki czyli „stroju rozbitka”.
    Przekonana jestem, że pasażerowie statków, tudzież żaglowców – starannie dobierali swoje stroje na ewentualność zostania rozbitkiem i posiadania możliwości przetransormowania go w kostium – inspirację pokazywanego tutaj „total looku”.

  • Ewa Kosz napisał(a):

    Słowo kostium zostało użyte nie w znaczeniu „kąpielowym” – bardziej chodziło o to, że dla redakcji jest to kostium=przebranie. Nie jest to żadna ciekawostka, tak my interpretujemy kolekcję Robinson. Widać w niej zapożyczenia z historycznych strojów z początku XX wieku.

  • filifionka napisał(a):

    Może nie wyraziłam się dość jasno – przetransformowaniem ubrania w kostium nie nazywam zamieniania go na kąpielowy [sic!]. Myślałam raczej o zużywaniu się owego historycznego stroju (jak wiemy rozbitkowie rozbijali się!, bywali wyrzucani na ląd przez fale, a szczątki ich strojów stopniowo niszczały).
    Tak właśnie osiągali poziom, który redakcja nazywa historycznym kostiumem z początków wieku tudzież epoki.

    Ciekawostką są próby nadinterpretacji i doklejania znaczeń.

  • Redakcja napisał(a):

    Myślę, że po przeprowadzonej rozmowie z projektantem, redakcja może się pokusić właśnie o „przyklejenie” innych znaczeń. Być może też nie jest to jednak zbyt przejrzyste, skoro wzbudza wątpliwości, albo jest źle odcyztywane. To, że projektant mówi o współczesnych „rozbitkach” (w końcu kolekcja nie nazywa się „Robinson” przez przypadek), nie zamyka drzwi do innych interpretacji (wg redakcji). I nie jest to nadinterpretacja. Być może lepiej byłoby, aby takie określenie zostało ujęte w cudzysłów, żeby nie było aż tak dosłowne. Wprowadziliśmy zatem poprawkę – to, mamy nadzieję, nie będzie nikogo już wprowadzać w błąd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *