SLOW / est by eS. / SS-2014

est by eS. to taka moda, której nie trzeba rozumieć, tylko nosić. Sama mam dwie rzeczy tej marki – sukienkę i bluzkę z poprzedniej, letniej kolekcji i muszę przyznać – wygodniejszych ubrań dawno nie nosiłam. A wygoda w tym wypadku kompletnie nie oznacza braku drobnych detali czy niebanalnych ozdobników. A jaka jest nowa kolekcja marki? Jak zwykle prosta w formie, co nie oznacza łatwa. Dużo geometrii – to  wymaga dużej świadomości mody „en general” także od noszącego, a nie tylko od projektanta w trakcie tworzenia kolekcji. Ale z drugiej strony to właśnie jest zaleta ubrań est by eS. – zakładasz jedną rzecz i już jesteś „ubrana”. Bez zbędnych dodatków. To ewidentnie ubrania dla dojrzałego odbiorcy.
Czytam w informacji prasowej, że kolekcja została zaprojektowana wedle krawieckiej dyscypliny wprost z męskiej szafy. I myślę sobie – świetnie. Takich ubrań szukam ja, i myślę, dużo kobiet. Nie słodkich kwiatków i i sukienek dla Barbie, w których lubują się niektórzy projektanci na polskim rynku. 

Trochę szczegółów technicznych dotyczących kolekcji:
– kolorystyka: mleczna biel, ecrue, czerń, granat, popiel, zieleń morska, morela, róż pudrowy 
– materiały: bawełny koszulowe i garniturowe (prążkowane i gładkie), drukowane dzianiny (wiskozy z lycrą), odrobina przeźroczystości w tiulach elastycznych, półprzezroczystych wiskozach i wzorzystych siatkach. Zdjęcia: Bartek Wieczorek
Stylizacja: Robert Kiełb
Makijaż: Gosia Sulima
Włosy: Kasia Zalewska
Produkcja: Rob Svenson
Modelka: Lena/Model Plus
Sprzęt: Studio Tęcza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *