Synchrodogs

Synchrodogs czyli Tania Szcheglowa i Roman Nowen, to młody, ale niezwykle utalentowany Ukraiński duet fotograficzny. Stylistycznie należy do globalnej międzynarodówki, która swoje inspiracje czerpie pełnymi garściami z obszernych zasobów sieci. Cechuje ich afirmacja młodości, naturalistyczna intymność, zabawa własną seksualnością, przywiązanie do kompozycji graficznej, które przekłada się na przedmiotowy stosunek do ludzkiego ciała. Wszystko to mimo standardu lo-fi, przykrytego analogowym ziarnem daje wrażenie świeżości.

Krzysztof Kosz: Nazywacie się Synchrodogs bo zawsze pracujecie razem i lubicie fotografować się na czworaka?
Synchrodogs: Tak. Następne pytanie.

KK:Jak zaczęliście swoją przygodę z fotografią?
S: Pięć lat temu jeden ze znajomych pokazał nam aparat analogowy. Wydaje nam się, że wielu fotografów tak zaczynało.

KK: Z ciekawości zapytam – czym teraz robicie zdjęcia?
S: Contaxem G2.

KK: Jaki jest aktualny stan fotografii na Ukrainie?
S: Rozwija się całkiem nieźle. Wygląda na to, że całkiem łatwo jest stworzyć świetną wystawę grupową składającą się wyłącznie z ukraińskich fotografów. Niestety kuratorzy zbyt często kierują się wyłącznie intuicją lub własnym gustem. Młode demokracje rzadko, kiedy mają w pełni ukształtowaną generację krytyków sztuki, kuratorów itd.

KK: W Polsce jest tak, że to jednak w Warszawie bije serce współczesnego artystycznego życia. Czy tak samo jest u Was z Kijowem?
S: Na Ukrainie mamy dwa takie miasta – jest to Kijów i Charków.  Z naszej perspektywy Kijów związany jest bardziej ze światem sztuki zachodniej, a Charków powiązany jest mocniej ze sztuką rosyjską. Kwestia geografii i mentalności. No i jest też Lwów, ale to w zasadzie państwo w państwie. Bardzo sympatyzujące z Polską.

KK: Jesteście parą?
S: Hmm, tak jesteśmy ze sobą od czterech lat. Poznaliśmy się na jednym żenującym portalu fotograficznym. Teraz praktycznie wszystko robimy wspólnie. Wymyślamy, szukamy scenerii, wybieramy modeli i w końcu razem robimy zdjęcia. Jesteśmy zespołem, całością czegoś, czego nie potrafimy nawet nazwać.

KK: Polska jest krajem katolickim, i o ile współczesna polska fotografia powoli pozbywa się problemu nagiego ciała, to praktycznie nie ma fotografów, którzy eksponowaliby swoją seksualność do tego stopnia co ukraińscy. Polacy nie potrafią pokonać własnego wstydu. Tania, czujesz się zupełnie swobodnie przed obiektywem. To dlatego, że Roman naciska migawkę?
S: Nie w tym rzecz, to kwestia zaufania. Wiemy, że bez względu na to, kto stoi za aparatem zdjęcie wyglądałoby tak samo. Poza tym żadne z nas za nie czuje się modelem – oboje robimy zdjęcie.

KK: Wasz styl opiera się na naturalistycznym, przedmiotowym stosunku do ciała. Czy czujecie się w jakimś stopniu dziećmi naturalistycznej ukraińskiej fotografii pokroju tej Borysa Michałowa czy Siergieja Czilikowa?
S: Czasem żałujemy, że nie mamy artystycznego wykształcenia (choć często nas to cieszy). Jeszcze rok temu wydawało się nam, że lepiej nie znać historii fotografii, żeby podświadomie nie kopiować klasyków, by tworzyć coś zupełnie unikalnego. Teraz wciąż jesteśmy przeciw kopiowaniu cudzych fotografii, ale śledzimy prace innych twórców.

KK: Wygląda na to, że przed Wami dobrze zapowiadająca się kariera fotograficzna. Otrzymujecie dużo propozycji czy raczej sami ich poszukujecie?
S: Stale otrzymujemy przeróżne oferty – od znanych magazynów po niekomercyjne blogi. Jesteśmy mili i otwarci na wszystkie propozycje, szkoda tylko, że w przypadku wywiadów redaktorom nie chce się przeczytać wcześniejszych i zadbać o bardziej oryginalne pytania.

KK: Wielu młodych fotografów w momencie, gdy zaczynają fotografować modę porzuca swój oryginalny, pierwotny styl i zwraca się w stronę wysokobudżetowych, cyfrowych produkcji z top modelkami, retuszem i całym zapleczem produkcyjnym. Tak rozumieją fotografię modową. Wy natomiast dobrze utrzymujecie swoją konwencję przy zdjęciach modowych.
S: Jesteśmy chętni do współpracy, dopóki klient chce robić to na naszych zasadach. Jeżeli chciałby „high fashion” to po co miałby nas zapraszać.

KK: Gdzie widzicie siebie za pięć lat?
S: Wiemy tylko tyle, że dzisiejszą noc spędzimy w autobusie i możemy tylko zgadywać, co będzie działo się za tydzień.

KK: Jacy ukraińscy fotografowie są według Was warci polecenia?
S:
Dmitri Wulffius, Igor Okuniew, Jura Kanewski, Wowa Worotniow. Aha i jeszcze Maksimus Czacki.

KK: Ostatnie pytanie od sąsiada. Jaka jest najlepsza ukraińska wódka?
S: Lubimy budzić się bez bólu głowy. Żadnej wódki, tylko absynt.

www.synchrodogs.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *