FashionPhilosophy Fashion Week Poland

Bynajmniej nie debiutantka – Kas Kryst

Autor:

Dlaczego zestawiam Kas Kryst z określeniem „debiutantka”? Bo ciągle mam wrażenie, że scena OFF Out Of Schedule jest tak odbierana przez większość widowni. Bo rozmawiamy od tym od dawna i głowimy się jaką nadać osobowość tej scenie. Na samym początku tygodnia w Łodzi było to dość jasne.

Czytaj dalej

nenukko – bajki nie są dla dorosłych?

Autor:

„The last uniqorn is gone” i „cash only”, a najlepiej to „quit”. Jeśli chodzi o hasła nadrukowane na ubrania z najnowszej, wiosenno-letniej kolekcji nenukko, to sprawa wygląda właśnie tak. Bajki nie są dla dorosłych, dla dorosłych jest hajs. I niech się lepiej zgadza. Ironiczna prawda oprawiona w kolorową kolekcję i jeszcze bardziej kolorowe stylizacje.

Czytaj dalej

Spisane z pamięci – relacja z 9. edycji FashionPhilosopy FWP

Autor:

Powiem szczerze – trudno było mi wybrać formułę tej relacji. Uczestnicząc z religijnym niemal oddaniem w trzech dniach pokazów (obejrzałam 27 z 30 pokazów zaprezentowanych od czwartku do soboty) i będąc jednocześnie osobą zupełnie niezdolną do sporządzania notatek w trakcie pokazów (piszę jak kura pazurem, w związku z czym odręczne zapiski stanowią po kilku dniach jedynie ciąg niezrozumiałych nawet dla mnie znaków), zmuszona jestem do potraktowania tematu wrażeniowo, odsyłając jednocześnie wszystkich żądnych opisu najdrobniejszych detali do niezawodnego Tobiasza Kujawy, który w pocie czoła opisał precyzyjne każdą z kolekcji.

Czytaj dalej

Nenukko – Wielki Przypływ

Autor:

„Point Zero” Nenukko to kolekcja, która bardziej pozostawiła we mnie wrażenia, niż pamięć krojów czy sylwetek. Nie opiszę Wam form ani kształtów, przeważających krojów, nie napiszę o użytych szwach czy wykorzystanych tkaninach z prostego powodu – nie zapamiętałam wiele.

Czytaj dalej

Relację, żeby nie było nudno i monotematycznie, zaczniemy od tyłu.

Autor:

Ostatni pokaz, jaki udało mi się obejrzeć, był to pokaz Jakuba Pieczarkowskiego. Potem już tylko biegałam jak z pieprzem, krążąc między Tymienieckiego, hotelem a Instytutem Filozofii, gdzie w ramach warsztatów filozoficznych wygłaszałam (kocham to słowo – brzmi jakby miało chodzić o orędzie biskupie) referat o moich zwariowanych teoriach dotyczących znaczenia estetyzacji deformacji w modzie.

Czytaj dalej

Wyjazd z mody

Autor:

Stawianie przed sobą ambitnych zadań typu „będę na każdym pokazie” w moim przypadku jakoś się nie sprawdza, zwłaszcza, gdy jadę na fashion week chora i z głową zajętą moją regularną pracą w agencji reklamowej. Także od razu uprzedzam – relacji z każdego pokazu ode mnie nie dostaniecie. Ale jestem o tym przekonana, że redaktor Kujawa z Fashion Magazine wypełni to zadanie, gdyż to nade wszystko obowiązkowy typ.

Czytaj dalej

Komu w drogę, temu czas!

Autor:

I jest tak, jak zawsze. Od 6 lat. Szykujemy się do Łodzi na FashionPhilosophy Fashion Week Poland. Pakujemy walizki (co roku jest odrobinę sprawniej, co nie oznacza łatwiej) i za dwie godziny ruszamy w drogę. Plan jak zwykle ambitny – być na każdym pokazie. Wiosną udało się ten plan spełnić prawie w 100% (opuściliśmy jeden pokaz). Zobaczymy czy walka z materią (w tym z własnym zmęczeniem) będzie zwycięska tym razem.

Czytaj dalej

Łódzka lista obecności

Autor:

Wczoraj wieczorem ujawniono nazwiska projektantów, których zobaczymy na łódzkim tygodniu mody. W większości znałam je już tydzień temu, z racji mojego udziału w radzie programowej OFF Out Of Schedule, ale dzisiaj można powiedzieć o tym głośno – to już oficjalne.

Czytaj dalej

Jest dobrze

Autor:

No dobrze, być może ktoś zdecyduje się powiesić na mnie psy a ktoś inny uzna, że jestem tajnym agentem, ale ja naprawdę nie bardzo rozumiem, co, zdaniem niektórych, należałoby na dzień dzisiejszy naprawiać w Fashionweeku.

Czytaj dalej

O skinie w Berlinie

Autor:

Koniec września 2005 roku. Na smsa z pytaniem „co u was?” ówczesna współlokatorka obecnego Maldorora odpowiedziała mi tonem dość rozpaczliwym: „To, co zwykle. G. rzuca we mnie brudnymi skarpetkami i puszcza pornola na którym dwóch facetów posuwa arbuza. No i cię pozdrawia”.

Czytaj dalej