punk

Punk is dead

Autor:

Moment, w którym kupiłam sobie upragnione rumuny pamiętam do dziś. Dla nie wtajemniczonych – rumuny to glany z gładkim protektorem, buty rumuńskiej armii. Tak samo jak pamiętam pierwszy kopniak od skina. Ale czy to ma dzisiaj jakiekolwiek znaczenie?

Czytaj dalej

Punk – chaos to couture, czyli establiszment teoretycznie rozkochany w anarchii

Autor:

W momencie, w którym zaczęłam uważać, że wiem co nieco o prawach rządzących światem luksusowej mody odwiedziłam MET Museum (NYC) w celu obejrzenia dokonań współczesnych krawców w ramach ujarzmiania mundurka w stylu „punk”. Wnioski z tej wyprawy nie będą ani odkrywcze (bo przecież wielu przede mną wiedziało jak się sprawy mają) ani nawet specjalnie politycznie niepoprawne ( bo bohaterów z gatunku wistle blowers jest ostatnio pod dostatkiem), będą natomiast moje własne. Ot co.

Czytaj dalej