Robert Kupisz

Punk is dead

Autor:

Moment, w którym kupiłam sobie upragnione rumuny pamiętam do dziś. Dla nie wtajemniczonych – rumuny to glany z gładkim protektorem, buty rumuńskiej armii. Tak samo jak pamiętam pierwszy kopniak od skina. Ale czy to ma dzisiaj jakiekolwiek znaczenie?

Czytaj dalej

Wielki Tydzień

Autor:

TEN tydzień zaczął się w pewien poniedziałek (dla uściślenia był to 20 maj – tak to jest, jak się bumeluje teksty pod poduszką). Po mimo mojego szczerego afektu do zjawiska mody polskiej zamiast siedzieć na pokazie Joanny Klimas siedziałam w domu. Z dzieckiem.

Czytaj dalej

Nasze własne Soho

Autor:

Warszawa to miasto absurdu. Urbanistyczny chaos, jaki zafundowała tkance miejskiej wojna i powojenne budowle- prezenty czy inne Office Visio Clé racjonalizacje i pięciolatki stworzyły…

Czytaj dalej