skini

O skinie w Berlinie

Autor:

Koniec września 2005 roku. Na smsa z pytaniem „co u was?” ówczesna współlokatorka obecnego Maldorora odpowiedziała mi tonem dość rozpaczliwym: „To, co zwykle. G. rzuca we mnie brudnymi skarpetkami i puszcza pornola na którym dwóch facetów posuwa arbuza. No i cię pozdrawia”.

Czytaj dalej