To nie są sukienki dla zwykłych kobiet – kolekcja „Relation” / Maciej Zień / SS 2011

Jaka jest nowa kolekcja Macieja Zienia? Zieniowa… I to nie powinno być zaskoczeniem. Suknie i sukienki zaprojektowane przez tego projektanta są bardzo charakterystyczne. I właśnie sukienki najlepiej mu „wychodzą”.

Przejdźmy zatem do konkretów (cytując za informacją prasową) – „oszczędne w formie” (fakt – minimalizm w tym i przyszłym sezonie to strzał w dziesiątkę), „bliskie ciału pudrowe gorsety i topy w połączeniu z nowymi kształtami i długościami spódnic” (czyli rozkloszowane lata 50te, które tak pięknie pokazał nam Marc Jacobs w kolekcji dla Louis Vuitton, ale i ołówki, które robią z każdej kobiety seksowną Joan Harris z serialu „Mad Men”).

„Mocnym akcentem kolekcji są wielowarstwowe sukienki z surowo ciętej jedwabnej organzy w zaskakujących geometrycznych kształtach” (to sukienki wprost stworzone na czerwony dywan bądź na imprezy w stylu Złotych Kaczek – czarna suknia z trenem, wyszywana kryształami, miała wczoraj okazję „wystąpić” na Grażynie Torbickiej, prowadzącej galę miesięcznika Film).

Przejdźmy do kolorystyki kolekcji. „Soczysta i energetyczna czerwień” (moją faworytką jest właśnie czerwona powłóczysta suknia z nietoperzową górą – gdybym miała 180 cm wzrostu i figurę modelki to byłaby to sukienka wprost stworzona dla mnie), „głęboki błękit, royal blue to ulubiony kolor projektanta” (kolor rzeczywiście przepiękny, ale sukienki niezbyt udane, a zwłaszcza krótka drapowana sukienka bez ramion), „tłem kolekcji jest kolor nude, który w metaforyczny sposób pieczętuje magiczny związek pomiędzy skórą kobiety i jej sukienką” (związek być może jest, ale najważniejsze, że właśnie w tym kolorze jest moja druga faworytka – suknia z luźną górą, półgolfem, rozkloszowanym dołem i dekoltem na plecach, lekko plisowana, zaktualizowana forma z przeszłości – och, gdybym była wyższa…).

Na tym skończę cytowanie informacji prasowej, zwłaszcza, że można ją przeczytać na prawie każdym portalu, na którym ukazała się relacja z pokazu.

Jak odbieram nową kolekcję Macieja Zienia? Jego sukienki mają to do siebie, że kiedy widzimy je na modelkach, często nie zachwycają. Nabierają życia na naszych rodzimych celebrytkach i w otoczeniu fleszy. Broń Boże, aby suknia od Zienia musiała pojawić się na przysłowiowej dyrektorowej na bankiecie roku firmy jej męża! Aby te szlachetne EX300 exam tkaniny, ręcznie naszywane kryształy i zjawiskowe asymetryczne konstrukcje nabrały blasku, muszą „okrywać” prawdziwe gwiazdy. A że ich tak mało w naszym kraju… Cóż, to się powoli zmienia. Nasuwa mi się jednak jedno spostrzeżenie: to nie jest moda dla zwykłych kobiet (nad czym ubolewam, bo po prostu po babsku kilka kiecek z kolekcji „Relation” chętnie bym zakupiła, gdybym nawet miała jedynie raz w nich wystąpić).

Tekst: Ewa Kosz
Zdjęcia: Karolina Słota

What is the new collection of Zien like? Zien-like. And it was not supposed to be a surprise. The gowns and dresses by this designer are very characteristic, and if I was to say what’s the best of him – it’s them.

So, let’s get to the matter (quoting the press release) – “the form’s minimal” (no doubts , this way we’re going right down the thrive-pass this and the next season), “body wrapping, powder-colored corsets and tops combined with the new skirt lengths and 70-485 shapes” (meaning: the ’50 full skirts that Marc Jacobs presented so well in his LV collection but also, the pencil skirts that make the sexy Joan Harris (Mad Men)) out of  every woman.

“The strength of this collection shows best in the raw-cut silk organza architectural dresses” (they’re, indeed, red-carpet-ready, just yesterday the crystal studded black gown was worn by the Film Magazine Gala hostess, Grażyna Torbicka).

Now, the color palette. “Juicy and energizing red” (if I was only 5-feet-9 and had this model-like body features – the red flowy gown with the oversized top would be my pick, it actually seems to be made for me, if I was..), „ designer’s favorite color is deep, royal blue “ (the color is a hit, the dresses are not, though, the strapless-draped-one being the biggest disappointment), „ nude hue stands for a background in this collection, once again proving the existence of a magical almost relationship between woman’s skin and her dress“ (well, there might be a ralationship but even more importantly – nude colored is my second fave, the vintge vibed, turtleneck, loose fitting dress, oh, if I only was taller..)

Here I’m done quoting the press release, especially that you may read it in full in almost every feature that appeared online and was related to this show.

How do I feel about new Zień’s collection? Well, his works are very specific in the way they’re rarely taking our breath away seen on the models, their revival happens normally on the celebs, in the camera flashes. They’re not meant for the wealthy banker’s wife to host her husband’s New Year’s party for the co-workers. For those exquisite fabrics, hand-made crystal embellishments  and witty, architectural cuts it takes a „real star“ to shine. There’s just not enough of „real stars“ in the nation, I guess.. But it changes all the time. One thing bothers me a bit, though: Zień‘s is not the fashion meant for the everyday woman (and it feels unfair, as I’d love to own some pieces, even if I was to wear them only once).

Translation: Joanna Obuchowicz – Beckwith

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *